Ballada o Starym Doktorze

 
Mówili: Stary Doktor,
bo był naprawdę stary
I do czytania zwykł
zakładać okulary
Zielony przez nie widział świat
O dziecka oddech szerszy
W doktora rękę ufnie kładł
Swą dłoń Król Maciuś Pierwszy.
Za oknem dudnił głucho
Pokutny strachem krok
A Stary Doktor Korczak
Tak mówił, patrząc w mrok:
 
A – a – a Świat większy jest niż łza
Wkrótce świt lepszego dnia...
A – a – a Za oknem noc i mgła
Wkrótce świt lepszego dnia...
 
Mówili: Stary Doktor
co ma młodzieńcze siły
Bo chce, by dzieci znów
uśmiechu się uczyły.
Wsłuchany w serc bijących stuk
I kropli deszczu nokturn,
Nieraz się z łóżka swego zwlókł
I czuwał Stary Doktor.
Nie trzeba płakać – mówił
Choć ciężko jest nam dziś
Należy mieć nadzieję
Zieloną tak jak liść.
 
A – a – a , świat większy jest niż łza...
 
Mówili: Stary Doktor.
On nie wie co to samotność
A kiedy przyszło iść
już w drogę bezpowrotną
Na czele sierot swoich szedł
Najmłodsze niósł na ręku
I słychać było jego szept
Że trzeba iść – bez lęku.
Na jego ręku dziecko
Zbudziło się ze snu,
Więc Stary Doktor Korczak
Tłumaczył cicho mu
 
A – a – a świat większy jest niż łza.....

powrót                                        strona główna

 
Ostrów Mazowiecka

Kalendarz